Obcinał włosy kobietom w tramwaju

Kategoria

28-letni mężczyzna działał w Łodzi. Wchodził do tramwaju, wybierał miejsce za kobietą z długimi włosami, a następnie obcinał je nożyczkami. Chował obcięte pukle w plecaku, a następnie dodawal do posiadanej już kolekcji.

Wiosną bieżącego roku okazało się, że mężczyzna znany jako "Fryzjer" naprawdę istnieje. Wpadł na przełomie lutego i marca, gdyż stracił czujność i pozwolił się nakryć na gorącym uczynku przez jedną z zaatakowanych pasażerek, która powiadomiła o wszystkim policjantów. Dzięki pozyskanym od kobiety informacjom funkcjonariusze zabezpieczyli fragment monitoringu, na którym był widoczny poszukiwany 28-latek.

Po zatrzymaniu policjanci zabezpieczyli w jego pokoju plecak z kosmetyczką, a w niej kilka pukli włosów w różnych kolorach. Oskarżony przyznał w czasie śledztwa, że ma słabość do kobiecych włosów. Chciał zostać fryzjerem, ale mu się to nie udało. Zeznał, że w Łodzi atakował przynajmniej siedem razy, wcześniej zaś działał w Warszawie i Przemyślu. Mimo że śledczy apelowali, by atakowane kobiety się zgłaszały, to dokładna liczba poszkodowanych nie jest znana.

Wyrok w jego sprawie zapadł już pierwszego dnia. Udowodniono mu naruszenie nietykalności osobistej trzech kobiet, za co grozi kara roku pozbawienia wolności. Tymczasem, jak uzasadniał sędzia sądu rejonowego dla Łodzi Śródmieścia, mimo że oskarżony jest winny, gdyż dopuścił się zuchwałego zachowania, to z uwagi na jego niekaralność i przyznanie się do winy, został ukarany tylko grzywną w wysokości 2 tys. złotych, a także karą nawiązki po tysiącu zł dla każdej z poszkodowanych. Poniesie też opłatę za koszty sądowe w wysokości 825 zł.

Prokurator zlecił, aby oskarżony przeszedł badania sądowo-psychiatryczne. Zdaniem biegłych jest w pełni poczytalny.

Foto: domena publiczna, Commons Wikimedia

Komentarze