Jamniki rządziły w Krakowie

Kategoria

W niedzielę, 11 września centrum Krakowa po raz kolejny opanowały jamniki. A to dzięki „Marszowi jamników”, który spod Barbakanu na Rynek Główny przemaszerował już po raz 22. Właściciele i miłośnicy długich czworonogów spotkali się o godzinie 11.45 pod Barbakanem, skąd w samo południe wraz z pierwszymi dźwiękami hejnału wyruszyli na Rynek Główny w Krakowie. Marsz poprowadziła orkiestra Wieniawa. W tym roku pomocą zostały objęte psy seniorzy z krakowskiego i podkrakowskich schronisk.

Niektóre jamniki były tylko na smyczy, inne zaś w paradnych strojach przemierzały ulice grodu Kraka pod czujnym okiem właścicieli, którzy twierdzą, że swoich podopiecznych po prostu darzą uczuciem.

Właściciele psów tej rasy mówią o swoich pupilach, że to wielcy indywidualiści i na tym też polega ich urok. Ich opiekunowie mogli skorzystać z porad specjalistów, a pieski zostały zaprowadzone do salonów piękności.

To marsz z długimi tradycjami. Jest organizowany przez Radio Kraków od 22 lat, a jego początki sięgają 1973 roku, kiedy pierwszy jamniczy pochód uświetnił 28. rocznicę powstania słynnego już, znakomitego czasopisma „Przekrój”.

Miłośnikiem czworonogów tej rasy był również Sławomir Mrożek. Pisarz zdobił strony „Przekroju” motywami jamniczymi i często czynił jamniki bohaterami swoich opowiadań. Z kolei Jerzy Waldorff mówił o swoim psie Puzonie, że jest człowieczkiem, a Michalina Wisłocka uważała, że psy tej krótkonożnej rasy są wręcz ludzkie.

Foto: Bartłomiej Derski - Praca własna, GFDL, Commons Wikimedia

Komentarze